YellowPear

GŁOS W TWOJEJ GŁOWIE. POSŁUCHAJ GO.

intuicja

Intuicja. Czym tak naprawdę jest? Niewyjaśnionym, wewnętrznym głosem, trafną zdolnością wyboru? A może przecenianym stanem umysłu lub spontanicznym działaniem? Dla mnie wiąże się z podświadomą samoobroną organizmu. Chroni przed niewłaściwymi ludźmi, decyzjami oraz „nie pozwala” wziąć udziału w nieprzeznaczonych dla nas wydarzeniach. Zadziwia swoją prawdziwością – tak często bowiem mamy rację… „Wyczuwamy nosem” to, co powinniśmy zrobić, przed czym uciekać, kogo prosić o pomoc, kiedy odejść, a kiedy spokojnie poczekać na swoją kolejkę. Warto ufać intuicji, a przede wszystkim świadomie z niej korzystać, bo jest umiejętnością, która może nas ochronić przed popełnieniem błędu.

SZEPT INTUICJI

W intuicji ukryta jest siła. Bardzo często nie zdajesz sobie z tego sprawy. Nie wsłuchujesz się w siebie, ponieważ przytłacza Cię ogromna ilość informacji, która dociera z zewnątrz. Niestety, głos Twojej intuicji wcale nie musi być mocny, zawsze dobrze słyszalny i zrozumiały. Może być cichym szeptem, który łatwo pominąć, odepchnąć od siebie, a tym samym nie wykorzystać podczas podejmowania ważnych decyzji.

GŁOS SOJUSZNIKA

Chcesz w pełni zaspokoić swoje potrzeby, dbać o własne emocje oraz nie dać się „pokonać” Innym. Pracuj, więc nad tym, by usłyszeć swój wewnętrzny głos. Nie przyjmuj go jako coś nadprzyrodzonego. Nie odrzucaj, ponieważ nie jest naukowo wyjaśniony. Czemu masz nie spróbować wsłuchać się w siebie? Przecież tak naprawdę nic nie tracisz. Jest tyle niezwykłych rzeczy  na świecie, czemu więc nie może być jeszcze jednej?

Pomyśl ile razy „coś w środku” ostrzegało Cię przed danym człowiekiem, sytuacją, uczuciem. Jak często przyszło Ci podejmować decyzje, odrzucając wewnętrzne przekonania, myśli i emocje. Ile razy pojawiał się żal, gdy zabrakło siły, by kierować się głosem intuicji.

ZAWALCZ O SIEBIE

Intuicja

To nie jest łatwe. Chcesz się rozwijać, a jednak lęk zwycięża. Chcesz czuć się pewnie, a niewiara przeszkadza. Pragniesz mieć spokój, ciszę, a po raz kolejny pozwalasz innym na wydeptywanie ścieżek wokół Twojego domu. Chcesz umieć odmawiać, a nie do końca jesteś w stanie sobie z tym poradzić. Zapominasz o własnym komforcie, psychicznym i fizycznym.

I Ty to wiesz.
Wiesz, jakie będą konsekwencje Twoich decyzji.
Gdzieś w zakamarkach umysłu słyszysz ten cichy szept, który Cię ostrzega.
Rozumiesz go?

W głowie mamy wiele przemawiających do nas głosów – głos sumienia, głos społeczny, naszą wiedzę i minione doświadczenia, wreszcie głos lęku. Musimy się nauczyć wyróżniać spośród nich ten właściwy  – głos intuicji. A potem już tylko z wiarą działać.

Zgadzam się ze słowami Iwony Majewskiej-Opiełki, autorki książki „Akademia sukcesu”. Staram się korzystać ze swojej intuicji zgodnie ze wskazówkami zawartymi w lekturze. Wyciszam emocje, uspokajam zmysły i wsłuchuję w to, co ma mi do powiedzenia niewidoczny sojusznik.

A Ty?
Słuchasz swojej intuicji?
Kierujesz się nią w życiu?
Czy może zupełnie ją ignorujesz?

Katarzyna Berska

  • Kilka razy zagłuszyłam ten wewnętrzny głos i kiepsko się to kończyło. I co ciekawe, kiedy się posypało, wiedziałam dokładnie, w którym momencie popełniłam błąd. Trzeba ufać sobie samemu.

    • Dokładnie. Ja również wierzę w to, że zaufanie do samego siebie może przynieść dużo dobrego 🙂

  • Słucham i bardzo się staram słuchać, bo nigdy mnie nie zawodzi. To intuicja kazała mi dać sobie spokój z wyjazdami do pracy za granicę i osiąść na stałe w Polsce. To intuicja podpowiedziała mi, co napisać, by wyróżnić się w trakcie rekrutacji. To dzięki intuicji uwierzyłam, że mogę dostać tę pracę. To dzięki słuchaniu intuicji jestem w tym miejscu, w którym powinnam być i robię to, co kocham 🙂

    • Mogłabym się podpisać pod każdym Twoim słowem. W moim życiu intuicja gra równie ważną rolę jak w Twoim.

  • Zdecydowanie wierzę w swój wewnętrzny głos. Jestem emocjonalna, słucham intuicji, postępuję zgodnie z rytmem swojego serca. Nie zawsze wychodzi mi to na dobre, ale tylko wtedy czuję się sobą. 🙂

    • Właśnie Ola. Poruszyłaś ważną sprawę. Jeśli żyjemy w zgodzie ze sobą, słuchamy swojego serca, intuicji, emocji, to nawet, jeśli nas zawiodą, mamy pewność, że to była nasza decyzja, a nie nikogo obok 🙂

  • Kasiu, u mnie w rodzinie to kobieca domena słuchać intuicji. Powiem więcej, miewam przeczucia – spełniają się. Mąż również ufa mojej intuicji 🙂

    • Podobno kobiety są bardziej otwarte na dokładne słuchanie własnych emocji i tego głosu w swojej glowie. W mojej rodzinie Babcia miała przeczucia, mamie raczej wszystko wychodziło na opak, a mnie intuicja nie zawodzi 😉
      Super jak jest ktoś, kto wierzy w to, co czujemy. U nas jest podobnie 🙂

  • Czasem olewam swoją intuicję pod wpływem opinii innych i … zawsze kiepsko na tym wychodzę.

    • Paulina, kiedyś też tak robiłam, ale po kilku dobrych kopniakach od losu, sporo się zmieniło 🙂

  • Intuicja jest bardzo ważna w życiu. Bez niej być może nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Kierując się intuicją podejmujemy wiele ważnych decyzji, takich jak wybór szkoły, partnera, domu, pracy etc. Gdybyśmy kierowali się tylko racjonalnym za i przeciw być może nasze życie wyglądałoby zupełnie inaczej, a tak przynajmniej jest ciekawie 😉

    • Zgadzam się 🙂 Często wielką niespodzianką jest słuchanie swoich emocji, próba zmierzenia się z wyborami. Ja zdecydowanie należę do grona osób, które z racjonalnym podejściem do życia niewiele mają wspólnego 😀

  • Webska

    Pzrez kilka ostatnich lat ufałam swojej intuicji i dzięki temu teraz jestem tu gdzie jestem. Czasami jednak staram się zaufać opinii osób, które mają większe doświadczenie niż ja i nie podążam ślepo za tym, co podpowiada mi wewnętrzy głos 🙂

    • Rzeczywiście są takie elementy naszego życia, że lepiej/łatwiej zaufać Tym, którzy mają doświadczenie, przeżyli podobne sytuacje. Warto być uważnym i słuchać.

  • Różnie z tą intuicją bywa. W sprawach uczuciowych, przy ocenianiu ludzi – często się nią kieruję. Ciężko żyć czy pracować z kimś, przy kim cały czas czujesz się niekomfortowo i coś ci podpowiada, że nie jest to odpowiedni człowiek. W innych sprawach jednak często staram się nie słuchać swojej intuicji, tylko kierować logiką i zdrowym rozsądkiem. Przypomina mi się sytuacja jak parę tygodni temu wracałem z żoną z lotniska taksówką. Jechaliśmy sporo kawał a taksówkarz miał nawigację. Nagle nawigacja zaczęła wariować i kierowca pojechał bardzo podejrzanie wyglądającą trasą. Była noc, a my zamiast kierować się ulicami miasta, jechaliśmy jakimiś bezasfaltowymi drogami, mijając głównie powierzchnie magazynowe. Całe ciało mówiło mi: „koleś chce was gdzieś wywieźć! przywal mu póki czas i wiej co sił w nogach!!”. Zdusiłem w sobie te uczucia i jak widać, żyję, piszę tutaj posta, nic się nie stało, dojechaliśmy do celu. W końcu prawdopodobieństwo, że taksówkarz, w firmowym samochodzie, porywał by jakieś przypadkowe osoby na lotnisku, jest ultra niskie, jeśli się nad tym zastanowić. Ale intuicja wie swoje. Nie zawsze warto jej słuchać.

    • Wiesz Brunon. Miałam bardzo podobną sytuację 😉 Ja jednak nie połączyłam tego z intuicją, tylko że zwykłym, ludzkim strachem 😉

  • Monika, zresetowani.pl

    Intuicja, przeczucie… Ja jednak wolę jej słuchać, bo nie raz dobrze na tym wyszłam 🙂

  • Małgosia Lewicka

    Kobiety mają chyba bardziej wyostrzoną intuicję niż mężczyźni 😄 ale to się nie raz i nie dwa przydaje ☺

    • Też mi się tak wydaje – jeśli chodzi o kobiety – choć muszę przyznać, że mój mąż ma podobnie dobrą intuicję jak ja, tylko rzadziej jej słucha.

  • Intuicja jest najlepszym kompasem, ale masz rację, często ten głos z innego świata zagłuszamy codziennością… Kasiu, kolejny raz widzę u Ciebie propozycję lektury „Akademii sukcesu”, muszę w końcu po nią sięgnąć 😉

    • Kasieńka, koniecznie. Polecam równie mocno ostatnią książkę Pani Iwony, o miłości do samego siebie – bardzo dobrze się czyta i sporo wartości wnosi w codzienne życie.

  • Coraz częściej przekonuję się, że najlepiej jest wsłuchać się w samego siebie (i tym samym intuicję). Czasami swoje decyzje opieram tylko i wyłącznie na swojej intuicji, i do tej pory się nie sparzyłam.

    • Kamila, znakomicie Cię rozumiem. To wsłuchanie się w siebie jest naprawdę bardzo ważne.

  • A ja mam dość rozwiniętą intuicję. Często zdarzało mi się, że „coś” mnie tykało i miałam potem rację. Z biegiem czasu nawet nauczyłam się siebie słuchać 🙂 gorzej że inni nie chcą 😀

    • Niedobre ludziki 😀
      Kiedyś zaczną i będą żałować, że wcześniej z takiej opcji nie skorzystali 🙂

  • Daria

    Nie, nie kieruję się intuicją. Póki co mam za słabą samoocenę na to. Wredny głosik w głowie lubi mi podpowiadać, że nie dam sobie rady, a po co takich niedobrych rzeczy słuchać? 🙂

    • Takich wrednych głosików zdecydowanie lepiej nie słuchać 😉 Trzeba je zagłuszać tymi z lepszej półki.

  • Długo nie umiałam zaufać intuicji i ufałam radom – starszych, mądrzejszych, bliskich. I zawsze wychodził z tego klops. Teraz ufam już bardziej sobie, swojemu rozsądkowi i przeczuciom. I póki co się nie zawiodłam 🙂

  • Ewa

    Moja intuicja pomogła mi w naprawdę wielu sytuacjach, dlatego zawsze staram się jej słuchać 😉

  • Kasiu, mi intuicja bardzo pomaga w opiece nad moim Maluszkiem. Zwłaszcza, że to moje pierwsze dziecko. Poza intuicją lubię mieć jednak jeszcze inną podporę. Jakąś wiedzę fachową np.od psychologów dziecięcych. Dlatego tak bardzo ostatnio zaczytuję się w książkach poświęconych tej tematyce:-) Ale kobieca intuicja i tak jest niezwykła!

    • Kasia, pewnie. Ja również sporo tego typu książek czytałam, kiedy dzieci były młodsze. Nadal po wiele, napisanych przez doświadczonych autorów, sięgam. Jednak często okazuje się, że to, co mam w środku jest bliższe prawdy niż poradnik. Owszem, są tematy, w których staram się wyłączać cichy głosik, ale zwykle mu ufam i unikam małych bądź większych kłopotów.

  • Staram się słuchać swojej intuicji i podążać za nią, szczególnie jeśli chodzi o ludzi. Zazwyczaj mnie nie zawodzi 🙂

    • Takie podążanie i weryfikowanie podszeptów intuicji wydaje mi się być najlepszym wyjściem w codziennym życiu.

  • Magda

    czasem się zastanawiam czy to intuicja, czy jakiś głos wewnętrzny a może Bóg

  • Kasiu, ja kiedyś postanowiłam sobie współpracować z tym wewnętrznym głosem i faktycznie jego rady były i są bardzo cenne. Niestety jest tak, że w codzienności zapominamy o nim i niedopuszczamy go do słowa. Działamy często po omacku, zamiast posłuchać swojego „wewnętrznego przewodnika”.

    • Zgadzam się. To działanie po omacku wielokrotnie przynosi dużo nieciekawych sytuacji. Warto się zatrzymać i posłuchać samego siebie, a potem po prostu dokonać wyboru.

  • Tak, to chyba nie może być szczęście, ślepy fart a właśnie intuicja pomaga nam dokonać właściwe decyzji. Sam często się zastanawiałem nad fenomenem tego „przeczucia”.

    • To naprawdę jest fenomen. Często nam się coś „wydaje”, a jednak odsuwamy myśli o dajemy wodzić się za nos 😉 a wystarczyłoby nieco więcej uważności i wsłuchania we własne emocje i przeczucia 🙂

Poznajmy się bliżej

Przede wszystkim Mama.

Z wykształcenia filolog polonista, literaturoznawca i językoznawca, grafik DTP.

Z zamiłowania choreograf tańca ludowego, fotograf.

Blogostrefa

Blogostrefa

Jedyne takie czasopismo
dla blogerów

Ceneo na święta

Współpraca

FitSpirit.pl
Inspiracje Dla Szkoły
SP KAŁUSZYN
Drzewo Pokoleń

Pozostańmy w kontakcie

Współpraca

FitSpirit.pl
Inspiracje Dla Szkoły
SP KAŁUSZYN
Drzewo Pokoleń