YellowPear

BYŁ SOBIE PIES I BYŁ SOBIE CZŁOWIEK.

Kiedy do domu przybywają psy, świat zmienia się na lepsze. Oczywiście zanim to lepsze nastąpi, trzeba przetrwać mniej idealny czas. U nas był to etap pogryzionych butów, porwanych sznurówek, niewielkiego bałaganu wśród ubrań właśnie przygotowanych do prania, a także nieciekawie pachnące plamy wyczuwalne w najtrudniej dostępnych miejscach domu. Nasze Czworonogi mimo wszystko są ulubieńcami całej rodziny. Dwie sunie, małe łobuzice z ogromnymi oczami pełnymi zaufania i miłości. Bawią się z dziećmi, poszczekują na przybyłych, sapią i chrapią bardzo głośno. Są przytulane, drapane i głaskane. Dbamy o nie. I moim zdaniem właśnie o takiej miłości – poświęcaniu czasu, byciu z psem, ale również odpowiedzialności za niego – jest film „Był sobie pies”.
Dziś chciałabym Ci o nim opowiedzieć.

MAŁY, WIELKI CZŁOWIEK

BYL SOBIE PIES (12)

Ethan to wrażliwy chłopczyk, który pewnego dnia, podczas spaceru z mamą, słyszy dziwne popiskiwanie. Słaby dźwięk dochodzi z pozostawionego przed sklepem samochodu. Kiedy chłopiec zagląda przez szybę, zauważa szczeniaka. Pies zamknięty w aucie, narażony na promienie słoneczne i wysoką temperaturę, bardzo ciężko oddycha. I tu do akcji wkracza mama – dość interesująca rola Juliet Rylance – rozbija szybę i ratuje małego kudłacza. Od tego momentu rozpoczyna się wielka przyjaźń człowieka z psem – Ethana z Baileyem. Niezwykła, bo taka, która przetrwa najtrudniejsze momenty i „wywoła uśmiech” zarówno na psiej mordce, jak i ludzkiej twarzy.

BYL SOBIE PIES (8)

Dorosły Ethan, w którego rolę wcielił się Nowozelandczyk K. J. Apa (znany z serialu „Riverdale”) ma już nieco bardziej skomplikowane życie. Wcześniejsze zabawy zmieniają się w realizację sportowych zainteresowań, a rodzinne problemy kształtują dość poważnego, młodego mężczyznę. Do stada Baileya dołącza również nowa postać, która kradnie serca przyjaciół. Emocjonalna Hannah ma dla wszystkich zaplanowaną przyszłość, niestety na jej realizację nie będzie miała większego wpływu.

MAŁY, WIELKI PIES

BYL SOBIE PIES (3)

Cała filmowa historia przedstawiona jest z punktu widzenia psa Baileya. To on, głosem Marcina Dorocińskiego, zaprasza nas do swojego życia, a właściwie kilku kolejnych żyć. To dzięki niemu poznajemy rodzinę wspomnianego wcześniej Ethana oraz jego dziewczynę Hannah.

BYL SOBIE PIES (11)

Jako red retriever opisuje widzowi wszystkie istotne momenty, których doświadczył z pierwszym i najważniejszym ludzkim przyjacielem – wspólne zabawy, radosne chwile, miłosne uniesienia, trudności rodzinne oraz wielką tragedię. Kiedy umiera, jest przy nim Ethan. Scena ta należy do jednej z bardziej wzruszających w filmie.

BYL SOBIE PIES (9)

Kiedy Bailey umiera, rodzi się w zupełnie innym psim ciele. Będąc sunią rasy owczarek niemiecki jest szkolony na psa tropiącego. Opiekuje się nim pewien policjant, samotnik z problemami, które nie do końca zostały wyjaśnione w fabule. Bailey – Ellie jest wierna, mądra i często nie rozumie swojego nowego towarzysza – człowieka. Poświęca jednak dla niego życie, co po raz kolejny może wywołać łzy w oczach widzów.

BYL SOBIE PIES (7)

W kolejnym wcieleniu Bailey zmniejsza nieco swoją posturę i staje się psem rasy corgi, uroczym czworonogiem o sporych uszach. Tino trafia do uśmiechniętej Mai. Studentki, z którą spędza całe dnie. Razem jedzą lody, chipsy, pizzę, wędrują na uczelnię. Zamknięta w sobie dziewczyna unika tłumów i bycia wśród innych ludzi. Do czasu. Wiele się zmienia, gdy pewnego dnia postanawia zaktywizować swojego małego przyjaciela Baileya – Tino.   

BYL SOBIE PIES

Ostatnia rola Baileya jest tą najważniejszą, choć myślę, że wszystkie wcześniejsze powoli kierowały go do pewnego, z góry znanego, celu. Nasz bohater tym razem nie otrzymuje dobrego miejsca. Na łańcuchu, w zimnie i mrozie, wychudzony i zaniedbywany, zostaje w końcu wyrzucony daleko od „domu”. Daleko od „domu” okazuje się jednak być blisko tego dawnego, zapamiętanego z przeszłości i poprzednich wcieleń, prawdziwego Domu i ukochanego opiekuna. Wtedy też Bailey jako Buddy, mieszaniec bernardyna i owczarka australijskiego, chce uświadomić Ethanowi, że w środku pozostał najwierniejszym przyjacielem. Przyjacielem Psem, dla którego liczy się przede wszystkim dobro i szczęście ukochanego człowieka.

MAŁE BŁĘDY I WIELKIE PRZESŁANIE

BYL SOBIE PIES (6)

Film interesuje fabułą i cieszy oczy swojskimi krajobrazami. Nieciekawie niestety wygląda sprawa dubbingu. Jedynie Marcin Dorociński radzi sobie z dopełnieniem postaci z ekranu, inni lektorzy mają z tym ogromny problem. Jeśli, więc masz możliwość obejrzenia filmu z napisami bądź w wersji oryginalnej, zachęcam Cię do wybrania właśnie takiej produkcji.  

„Był sobie pies” to piękna opowieść o przyjaźni między zwierzęciem a człowiekiem. To także historia o poszukiwaniu sensu życia i znalezieniu go w wielu różnych elementach dnia codziennego. Bailey opisuje opiekunów, ich rozterki i radości, kreśląc przy tym nad wyraz trafny rys charakterologiczny bohaterów. Znakomicie radzi sobie z wyczuwaniem emocji oraz właściwym postrzeganiem człowieka. Nić powiązania między Ethanem a Baileyem jest tak silna, że nawet kolejne wcielenia czworonoga nie są w stanie jej zerwać.

Historia o Psie i Człowieku oraz ich wzajemnych relacjach to produkcja nakręcona na podstawie powieści Bruce`a Camerona. Książki jeszcze nie czytałam, ale już czeka na mojej półce. Film natomiast, na sobotnie lub niedzielne popołudnie, polecam. A może jesteś już po seansie? Jeśli tak, będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się opinią w komentarzu, a jeśli nie, chętnie poznam Twoje filmowe propozycje.  

*         *         *

BYL SOBIE PIES PLAKAT

Tytuł filmu: Był sobie pies

Tytuł oryginalny: A Dog`s Purpose
Reż. Lasse Hallström
Produkcja: USA

podpis

Katarzyna Berska

Bardzo się cieszę, że tu jesteś. Nazywam się Katarzyna Berska. Moja codzienność to zarządzanie projektami, odkrywanie talentów oraz motywowanie do twórczej i efektywnej pracy. Przygotowuję notatki wizualne, dzięki którym uczę dzieci właściwej organizacji czasu. Uwielbiam mind mapping, literaturę dziecięcą oraz polski folklor. Jestem mamą trójki dzieci, żoną policjanta. Cenię muzykę budzącą emocje, poranki przynoszące spokój oraz moje dwa psy, które na każdym kroku okazują mi swoją miłość.

Poznajmy się bliżej

Bardzo się cieszę, że tu jesteś.

Moja codzienność to zarządzanie projektami, odkrywanie talentów oraz motywowanie do twórczej i efektywnej pracy.

Przygotowuję notatki wizualne, dzięki którym uczę dzieci właściwej organizacji czasu. Uwielbiam mind mapping, literaturę dziecięcą oraz polski folklor.

Jestem mamą trójki dzieci, żoną policjanta. Cenię muzykę budzącą emocje, poranki przynoszące spokój oraz moje dwa psy, które na każdym kroku okazują mi swoją miłość.

Numer 4 już w sprzedaży

Blogostrefa

Współpraca

FitSpirit.pl
Inspiracje Dla Szkoły
SP KAŁUSZYN
Drzewo Pokoleń

Pozostańmy w kontakcie

Współpraca

FitSpirit.pl
Inspiracje Dla Szkoły
SP KAŁUSZYN
Drzewo Pokoleń